NIEKTÓRZY LECĄ JAK ĆMA DO ŚWIATŁA
„Lecieć jak ćma do światła” to związek frazeologiczny, który oznacza bezmyślne, nieostrożne, wręcz głupie dążenie do czegoś, co jest fascynujące, ale jednocześnie bardzo niebezpieczne. Ten frazeologizm opisuje więc zachowanie osoby świadomie wybierającej zgubną drogę, ignorując ryzyko, czyli zachowując się, jak ćma ginąca w płomieniach.
Odmiana rzeczownika nazywającego tego owada jest prosta w liczbie pojedynczej. Problem zaczyna się w liczbie mnogiej. Przypadek, który wywołuje najwięcej niepewności to dopełniacz. Słyszy się powszechnie: „Pozbyłem się ćmów z domu”.
a nawet: „Odnosi się do zachowania ćm” – to wypowiedzenie zostało utworzone przez….Al! Wierzcie mi, tak właśnie sztuczna inteligencja zapisała formę tego rzeczownika w dopełniaczu.
Jedynie poprawne jest:
„Jestem fotografem ciem”.
„Nie znoszę ciem”.
„Ala boi się ciem”.
WISI NAD NAMI NIEBEZPIECZEŃSTWO
Od kilku lat czujemy się zagrożeni działaniami za naszą wschodnią granicą. Toczy się tam regularna wojna. Kiedyś najważniejsze były czołgi, działa, piechota, okręty…
Dzisiaj walki to przede wszystkim drony. Jest ich wiele rodzajów: lądowe, czyli saperskie, transportowe, bojowe, morskie i inne. Ich moc rażenia jest porażająca. Jednak nas, poza aspektem militarnym, interesuje poprawność w zakresie odmiany nazwy tej broni. Otóż w dopełniaczu obowiązuje wyłącznie forma: DRONA Dlaczego to podkreślam? W mediach niektórzy dziennikarze używają błędnej postaci: „dronu”. Wobec tego tylko tak:
„Nie zauważyłem tego drona”.
„Poszedłem na kurs obsługi drona”.
„Bez drona nie zrobiłbym tych zdjęć”.
Przy okazji: w bierniku moą być używane dwie formy, czyli „dron” lub „drona”.
TY DIABLE
Bez względu na to czy wierzymy, czy nie, to diabeł jest. Funkcjonuje bowiem w naszym języku w licznych przysłowiach, np:
„Co nagle, to po diable”.
„Złego diabli nie wezmą”.
„Bać się jak diabeł święconej wody”.
„Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”.
Trudności pojawiają się podczas odmiany przez przypadki, szczególnie w celowniku liczby pojedynczej. Niektórzy używają błędnej formy: „diabłowi”. Poprawnie jest: „diabłu”, podobnie jak:
chłop – chłopu
kot – kotu
świat – światu
pies – psu
BĄDŹMY DUMNYM NARODEM
Jednym z najwybitniejszych naukowców w naszej historii jest bez wątpienia Maria Skłodowska. Ta wyjątkowa osoba odebrała dwie Nagrody Nobla. Jedną z fizyki, drugą z chemii. To pierwsza w dziejach kobieta, która została uhonorowana tym gigantycznym wyróżnieniem.
Ciągle jednak pojawiają się irytujące dla mnie wątpliwości, co do zapisu jej dwuczłonowego nazwiska.
Zalecana w polszczyźnie forma to: Maria Skłodowska – Curie. Wskazuje ona na pierwszeństwo nazwiska rodowego przed nazwiskiem męża (Curie). Jest to najbardziej precyzyjna forma, oddająca polskie pochodzenie.
Francuzi woleliby innej kolejności nazwisk, czyli Maria Curie – Skłodowska, co wskazywałoby na francuską narodowość noblistki.
Jednak my, Polacy, uważamy, że wersja wzorcowa to: „Maria Skłodowska – Curie”.
BEZ DRUTU ANI RUSZ
Często okazuje się, że dzięki drutowi, nawet jego kawałkowi, jesteśmy w stanie wiele naprawić. Kiedyś chłopcy nosili w kieszeniach: scyzoryk, sznurek i kawałek drutu. Dzisiaj to wszystko zastąpił smartfon. Ubolewam nad tym.
Wróćmy jednak do drutu. Otóż, odmieniając ten rzeczownik, należy pamiętać, że poprawnie jest:
– w celowniku: „drutowi”,
– w dopełniaczu: „drutu”,
– w bierniku: „drut”.
„Podaj mi ten drut”. nie: „tego druta”
„Zabrakło mi drutu”. nie: „druta”
„Przyglądam się miedzianemu drutowi”. nie: „drutu”
NIEDŁUGO BĘDZIEMY LAĆ
Już niedługo Wielkanoc. Najbardziej wyczekiwany przez dzieci dzień w czasie tych świąt to lany poniedziałek.
Wtedy sięgamy po różnego rodzaju „sikawki”. Niektórzy decydują się na wiadra. Zabawa jest przednia, chociaż dla niektórych dziewczyn i kobiet bywa to uciążliwe, gdy wylewają się na nie ogromne ilości wody. Obyczaj ten nosi nazwę: „śmigus – dyngus”. Zdarza się jednak odstępstwo od tego terminu w postaci błędnego wariantu: „śmingus – dyngus”.
Zapamiętajcie, poprawnie to tylko: SMIGUS – DYNGUS
