„Ireneusz Czop w Szkole Podstawowej w Dobroniu”

Styczniowym przedpołudniem (17 stycznia 2017 r.) zawitał do Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Dobroniu, zaproszony przez SU aktor Ireneusz Czop. Jako mieszkaniec Dobronia, związany z naszą miejscowością (żona prowadzi Gminny Teatr Spokoleń, córka uczęszcza do szkoły podstawowej) chętnie odwiedził mury naszej szkoły. W imieniu samorządu gościa powitała wiceprzewodnicząca Weronika Latkowska (III d, gim.). W pierwszej części spotkania zaprezentowali się uczniowie.  Mikołąj Łoś (III c, gim.) i Katarzyna Wawrzyńczak (III a, gim.) wystąpili w dialogu dotyczącym trudności w dokonaniu wyboru szkoły i  dalszej drogi życiowej. Jako kolejni scenę opanowali mali aktorzy z Gminnego Środowiskowego Teatru Profilaktycznego „ Metamorfoza” (grupa młodzików, kl. I- V), którzy pod kierunkiem swojej pani reżyser Moniki Pawełczyk przygotowali przedstawienie „ A jak będę dorosły”. Dzieci zastanawiały się nad tym, kim zostaną, jaki wybiorą zawód jako dorośli ludzie. Przedstawienie bardzo spodobało się młodzieży i naszemu gościowi. W dalszej kolejności Kasia Wawrzyńczak przedstawiła wiersz „ Dwaj plotkarze”. Tę część spotkania podsumowała prezentacja o życiu i karierze Ireneusza Czopa przygotowana przez opiekuna SU p. Monikę Włodarczyk. Podczas jej oglądania, zwłaszcza części dotyczącej dzieciństwa i okresu dorastania p. Ireneusz nie ukrywał rozbawienia.

Dowiedzieliśmy się, że nasz gość w młodości wcale nie planował wyboru zawodu aktora. Nie grał w teatrzykach szkolnych, nie mówił wierszy na akademiach, wolał grać w piłkę nożną. Przez moment zastanawiał się również, czy nie zostać księdzem. Wygrał olimpiadę z języka polskiego i miał do liceum zapewniony wstęp bez egzaminów. Kolega namówił go jednak by wybrał technikum elektromechaniczne . Po maturze miał studiować polonistykę na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, ale złożył dokumenty także na wydział aktorski PWSFTviT w Łodzi.

 Dzisiaj Ireneusz Czop  jest znanym polskim aktorem filmowym i teatralnym. Zagrał  w wielu serialach telewizyjnych  i filmach: m.in. „Samo Życie”, „Na Wspólnej”,  „Ojciec Mateusz” , „Komisarz Alex”, „Na dobre i na złe”,  „Generał – zamach na Gibraltarze”,  „W ciemności”  „Pokłosie”,  „Jack Strong”, „Czas honoru”,  „Żyć nie umierać”  czy  „Wołyń” .

 Choć ma za sobą szereg ról filmowych, jednak bardziej ceni sobie dorobek zdobyty na deskach teatralnych. Uważa, że: ,,Serial to szybkie, niezłe danie kupione na ulicy. Teatr to kolacja u bliskiej osoby, przygotowana specjalnie dla ciebie”.

Ma za sobą również role w teatrze telewizji, z których największym wyzwaniem była z pewnością rola Jana Pawła II w spektaklu „Totus Tuus”.

Obecnie pracuje w Teatrze Jaracza Łodzi  i jest wykładowcą w Łódzkiej Szkole Filmowej. W jednym z wywiadów tak powiedział o swojej profesji „Aktorstwo to najczęściej łut szczęścia. Trzeba pracować, robić swoje – jak najuczciwiej się umie….”

Jak ciężko pracuje, świadczą liczne nagrody, które otrzymał za role teatralne i filmowe .

Mimo popularności pozostał  normalnym facetem, gościem, który chodzi w “krótkich gatkach” po ogrodzie, sprząta, coś przewierci, wygłupia się z dzieciakami… Dzisiaj jest również  artystą i człowiekiem spełnionym, który o sobie mówi: „teraz mogę podziękować…, że jestem w miejscu, w którym jestem, i że moja droga wyglądała tak właśnie. Ten czas pokazał mi, czego szukałem w zawodzie… SIEBIE”.

Druga część spotkania należała do naszego gościa. W pierwszej kolejności opowiedział o blaskach i cieniach zawodu aktora, następnie odpowiadał na pytania przygotowane przez klasy.

Oto  kilka pytań z wielu, jakie zadali nasi uczniowie.

  • Czy zawsze chciał być Pan aktorem? Nie, ponieważ długo uważałem ten zawód za niemęski. Jako dziecko chciałem być piłkarzem.
  • Jak to się stało, że mieszka Pan w Dobroniu? Wybrałem to miejsce, ponieważ mogę ukryć się przed zgiełkiem wielkiego świata.
  • Którą rolę uważa Pan za najważniejszą? Następną, bo to kolejne wyzwanie, poza tym oznaka tego, że jestem dobry.
  • Co spowodowało, że został Pan aktorem? Może wykonanie piosenki
    „ Czerwone maki na Monte Cassino” w wieku 9 lat i to, co poczułem, a może moje babcie.
  • Czy teraz przygotowuje się Pan do nowej roli? Tak, od marca zeszłego roku pracuję nad rolą.
  • Czy zawód aktora ma wpływ na inne sfery życia? Tak, czasem otwiera drzwi, ale czasem jest bardzo męczący, ponieważ żyje się pod lupą.

Na koniec opiekun SU- p. Monika Włodarczyk- pomysłodawczyni i organizatorka całego spotkania podziękowała p. Ireneuszowi za odwiedzenie naszej szkoły, a do podziękowań dołączyła pani wicedyrektor Agnieszka Dolewa. Ostatnie słowo należało do Kasi i Mikołaja- naszych wykonawców, którzy może w przyszłości staną się kolegami po fachu  gościa.

Nie zabrakło pamiątkowych zdjęć i kolejki uczniów po autografy.

Serdecznie dziękujemy p. Ireneuszowi Czopowi za przyjęcie zaproszenia i bardzo sympatyczne oraz ciekawe spotkanie. Jak powiedziała pani wicedyrektor, parafrazując słowa piosenki…. „ jak dobrze mieć sąsiada- życzliwego, nietuzinkowego człowieka”.

Wioletta Neugebauer

Monika Włodarczyk

 

Komentowanie jest wyłączone