Wolontariat

GIMNAZJALISTO!!!

ZAPRASZAMY CIĘ DO PRACY W SZKOLNYM WOLONTARIACIE

SPOTKANIA ODBYWAJĄ SIĘ

WE WTORKI w godz. 14.00 – 15.00, w sali nr 11

              1.  Idea wolontariatu:

  • Podaruj drugiemu, to, co bezcenne – swój uśmiech, życzliwość i czas.
  • Ty również możesz być wspaniały i tworzyć lepszy świat.

Wolontariuszem może zostać niemal każdy. Nie liczy się tutaj płeć, rasa, narodowość,

wyznanie czy przekonania polityczne. Wolontariusz nie musi mieć żadnych

specjalnych kwalifikacji ani doświadczenia. Jedynymi kryteriami są tu silna motywacja

i trochę wolnego czasu, który gotowi jesteśmy poświęcić innym.

           2. Cele wolontariatu:

  • Rozwijanie empatii – uwrażliwienie siebie na potrzeby innych,
  • niesienie pomocy tam, gdzie jest ona upragniona,
  • uwrażliwienie na różne obszary ludzkiej biedy,
  • współpraca z organizacjami prowadzącymi działalność charytatywną
  • włączenie się w akcje charytatywne,
  • pomoc zwierzętom we współpracy z innymi podmiotami i organizacjami z terenu gminy Dobroń,
  • podejmowanie własnych inicjatyw,
  • poczucie wzajemnej współodpowiedzialności i zaufania,
  • wzrost samodzielności działania i odpowiedzialności za nie,
  • rozwijanie i doskonalenie własnych talentów,
  • akcje na rzecz organizacji pozarządowych jak np. Caritas, PCK, WOŚP

             

               3.  Zadania:

  • Uczeń zgłaszający chęć pracy w szkolnym wolontariacie, przechodzi szkolenie z zakresu „Wolontariat w szkole” a następnie wypełnia kwestionariusz wolontariusza, który wskazuje predyspozycje danego ucznia i określi jego dyspozycyjność.
  • Wolontariusz jest odpowiedzialny za realizację zadań zgodnie z przyjętym planem pracy szkolnego wolontariatu, przygotowuje opis miejsca, czas realizacji akcji charytatywnych oraz sporządza raport z przeprowadzonej działalności.

Koordynator: Wioleta Wojdyńska – Kusiak 

 

PROGRAM SZKOLNEGO WOLONTARIATU – pobierz wersję pdf,

 

 NASZE ARTYKUŁY:

„SOS”

– Jak mogłeś?! – Padające oskarżenie z ust dziewczyny zamroziło chłopaka.
– To nie tak … – próba wyjaśnienia niestety daremna.
– Zdradziłeś mnie! Nie wybaczę ci tego! – Dziewczyna uderzyła chłopca w twarz i przebiegła przez ulicę jak najdalej od chłopaka. Traf chciał, że wpadła wprost pod pędzący 80 km/h samochód. Krzyk chłopca oraz kierowcy zmieszał się w jedność. Kierowca rzucił się na pomoc dziewczynie, chłopiec zaś szybko wykręcił numer pogotowia. Czy zdążą ją uratować?

***
Białe ściany korytarza i panująca rozpacz były przytłaczające. Chłopiec siedział na krześle zapłakany. Rodzice jedynej jego miłości rozmawiali z lekarzem. Jego do rozmowy nie chcieli dopuścić. Załamany spogląda przez szybę do Sali gdzie leży jego ukochana. Wygląda jakby spała. Poczucie winy spadło na niego jak grom. Łzy spływały po jego policzkach znaną już droga.
– Nie wiadomo czy przeżyje – smutny głos matki dziewczyny sprowadził go powrotem na ziemię.
– Jak to? – Wyszeptał
– Lekarze potrzebują dawcy krwi. Danielu.. Ciężko to mówić, ale brakuje im tego, co najcenniejsze. Ania ma rzadką grupę krwi „ B Rh – „.. Ja wraz z mężem nie możemy jej pomóc. Mamy inną grupę – zawiesiła głos załamana – nie znamy nikogo, kto byłby wstanie pomóc.. a nasza córeczka z godziny na godzinę słabnie. Muszą przetoczyć jej krew. Inaczej umrze .. – W tym momencie matka Ani zapłakana usiadła przytulona do swojego męża.

***

Chłopiec nie chciał opuszczać ukochanej niestety jej rodzice zmusili go na powrót do domu obiecując, że będzie informowany na bieżąco. Siedział zapłakany na sofie.
– Synku.. Wiesz, że możesz jej pomóc?. – Usłyszał głos swojej rodzicielki.
– Przecież nie znam nawet swojej grupy krwi.. – Załamany spuścił głowę
– Ale ja tak.. – Delikatne ramiona jego matki otuliły go dodając nadziei.

***
Szpitalna sala. Na łóżku leży dziewczyna, która już od kilku godzin spogląda na radosne twarze jej rodziców. Lekarze znaleźli dawcę i mogli wykonać jej zabieg. Chciała podziękować temu, który im pomógł niestety jej rodzice nie chcieli wyznać, kto to jest. Może sami nie wiedzieli?
– Matulu.. Kto mi pomógł? Błagam powiedzcie.. – Wyszeptała zmęczonym głosem Ania.
– My sami nie wiemy kochanie.. – Jej matka swoimi brązowymi oczyma spoglądała na nią z troską. Ojciec trzymał ich dłonie.
– Ale ja wiem.. – czyjś głos przerwał ich milczenie. Do sali wszedł Daniel. Jej ukochany przysiadł na skraju łóżka spoglądając na rodziców dziewczyny.
– Czy mógłbym z nią porozmawiać? – spytał nieśmiało
– Oczywiście. Do zobaczenia Aniu – rodzice dziewczyny ucałowali jej czoło i wyszli z sali.
– Aniu.. Ja chciałbym cię przeprosić.. – Wyszeptał Daniel ujmując dłoń dziewczyny.
– A ja chciałabym się dowiedzieć, kto mi pomógł. – odpowiedziała dziewczyna .
– Ja.. Nie wybaczyłbym sobie gdybyś umarła.. To przeze mnie tu leżysz i to ja chciałem ci pomóc .
 – Dziękuję .. Dziewczyna ścisnęła mocniej jego dłoń.
– Nie gniewasz się na mnie? – spytał ze spuszczoną głową
– Nie .. bo to dzięki Tobie jeszcze żyję ..

                                                                                                                                 Daria Kochan

 

Adresy stron omawiające w/w zagadnienia:

http://www.wolontariat.org.pl/

http://www.domwlodzi.org.pl/

 

 

Komentowanie jest wyłączone.